Info
Suma podjazdów to 100854 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Maj4 - 0
- 2026, Kwiecień1 - 0
- 2026, Marzec2 - 0
- 2025, Listopad1 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień4 - 0
- 2025, Sierpień3 - 0
- 2025, Lipiec3 - 0
- 2025, Maj1 - 0
- 2025, Kwiecień3 - 0
- 2025, Marzec6 - 0
- 2024, Listopad1 - 0
- 2024, Październik3 - 0
- 2024, Wrzesień2 - 0
- 2024, Lipiec1 - 0
- 2024, Czerwiec2 - 0
- 2024, Maj6 - 0
- 2024, Kwiecień3 - 0
- 2024, Marzec2 - 0
- 2023, Październik4 - 0
- 2023, Wrzesień4 - 1
- 2023, Sierpień5 - 3
- 2023, Lipiec2 - 0
- 2023, Czerwiec5 - 0
- 2023, Maj7 - 0
- 2023, Kwiecień3 - 1
- 2022, Listopad2 - 0
- 2022, Październik6 - 0
- 2022, Wrzesień5 - 0
- 2022, Sierpień5 - 0
- 2022, Lipiec5 - 0
- 2022, Czerwiec5 - 0
- 2022, Maj3 - 0
- 2022, Kwiecień4 - 1
- 2021, Październik4 - 0
- 2021, Wrzesień7 - 0
- 2021, Sierpień8 - 0
- 2021, Lipiec8 - 0
- 2021, Czerwiec5 - 0
- 2021, Maj5 - 0
- 2021, Kwiecień6 - 0
- 2021, Marzec1 - 0
- 2020, Listopad1 - 4
- 2020, Październik4 - 0
- 2020, Wrzesień7 - 2
- 2020, Sierpień8 - 0
- 2020, Lipiec8 - 6
- 2020, Czerwiec4 - 2
- 2020, Maj2 - 0
- 2020, Marzec2 - 2
- 2019, Listopad2 - 0
- 2019, Październik8 - 10
- 2019, Wrzesień3 - 1
- 2019, Lipiec9 - 5
- 2019, Czerwiec6 - 4
- 2019, Maj12 - 12
- 2019, Kwiecień7 - 3
- 2019, Marzec10 - 1
- 2019, Luty4 - 2
- 2018, Grudzień3 - 2
- 2018, Listopad8 - 7
- 2018, Październik9 - 3
- 2018, Wrzesień13 - 0
- 2018, Sierpień4 - 0
- 2018, Lipiec7 - 3
- 2018, Czerwiec14 - 7
- 2018, Maj17 - 0
- 2018, Kwiecień15 - 7
- 2018, Marzec5 - 12
- 2018, Luty3 - 13
- 2018, Styczeń3 - 11
- 2017, Grudzień1 - 9
- 2017, Listopad12 - 1
- 2017, Październik11 - 9
- 2017, Wrzesień16 - 18
- 2017, Sierpień5 - 1
- 2017, Lipiec7 - 8
- 2017, Czerwiec18 - 13
- 2017, Maj19 - 19
- 2017, Kwiecień14 - 44
- 2017, Marzec13 - 65
- 2017, Luty5 - 26
- 2016, Grudzień4 - 25
- 2016, Listopad9 - 54
- 2016, Październik11 - 47
- 2016, Wrzesień13 - 0
- 2016, Sierpień4 - 0
- 2016, Lipiec8 - 27
- 2016, Czerwiec14 - 18
- 2016, Maj8 - 2
- 2016, Kwiecień11 - 39
- 2016, Marzec7 - 3
- 2016, Luty4 - 12
- 2015, Grudzień14 - 4
- 2015, Listopad6 - 36
- 2015, Październik9 - 51
- 2015, Wrzesień14 - 124
- 2015, Sierpień8 - 66
- 2015, Lipiec15 - 16
- 2015, Czerwiec13 - 2
- 2015, Maj17 - 38
- 2015, Kwiecień17 - 0
- 2015, Marzec10 - 0
- 2015, Luty1 - 0
- 2014, Listopad5 - 0
- 2014, Październik16 - 3
- 2014, Wrzesień13 - 0
- 2014, Sierpień1 - 0
- 2014, Lipiec19 - 0
- 2014, Czerwiec14 - 2
- 2014, Maj16 - 2
- 2014, Kwiecień12 - 0
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty1 - 0
- DST 24.40km
- Teren 3.30km
- Czas 01:10
- VAVG 20.91km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Podmiejska przejażdżka w promieniach zachodzącego słońca
Wtorek, 7 lipca 2015 · dodano: 07.07.2015 | Komentarze 0
TRASA_Zawiszów_Bolesławice_Stary Jaworów_Wilków_Milikowice_Zalew w Komorowie_Milikowice_Osiedle Nad Potokiem
Podobnie jak dzień wcześniej wyjście na rower pod wieczór. W czasie dnia upał.
Trasa wiedzie przez pofałdowany teren pośród dojrzewających zbóż.
Powrót do domu 21:01.





- DST 20.90km
- Czas 00:54
- VAVG 23.22km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Podmiejska przejażdżka o zachodzie słońca
Poniedziałek, 6 lipca 2015 · dodano: 06.07.2015 | Komentarze 0
TRASA_Jagodnik_Pszenno_Wilków_Niegoszów_Panków_Wierzbna_Wiśniowa_
Sulisławice
Po upalnym dniu, przyjemne przejażdżka w promieniach zachodzącego słońca.
Tylko asfalt.
Przyjazd o 21:18.
Jeszcze widno.
Orzeźwiający chłód od pól oraz przy zjazdach w dolinkach.
Zachód nad Niegoszowem:
Tradycyjny widok:
- DST 23.10km
- Czas 00:51
- VAVG 27.18km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Powrót z Wałbrzycha, czyli dioksyny atakują
Niedziela, 5 lipca 2015 · dodano: 05.07.2015 | Komentarze 4
TRASA_Wałbrzych_Poniatów_Pogorzała_Witoszów Grn._Witoszów Dln.
Powrót do domu tradycyjną trasą. Forma dobra, przejazd szybki. Uciekam przed palącym się wysypiskiem. Przez pierwsze półtora kilometra czuć dioksyny w powietrzu, na dole koło dworca Wałbrzych Miasto już nie. Zjazd z Poniatowa jak zwykle przyjemny. Chłodzi lepiej niż kąpiel w morzu.
Wałbrzych Miasto, na niebie widać unoszące się w powietrzu dioksyny z wysypiska śmieci:
- DST 22.80km
- Czas 01:10
- VAVG 19.54km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Wałbrzycha
Sobota, 4 lipca 2015 · dodano: 05.07.2015 | Komentarze 0
TRASA_Witoszów Dln_Witoszów Grn._Pogorzała_Poniatów_Wałbrzych
Wieczorny wyjazd na weekend do Wałbrzycha.
Słońce już nie tak mocne, przyjemny wiaterek
i chłód w dolinach za Witoszowem.
Nawet, ku memu zdziwieniu, szybko mi poszło.
Rekord z dawnych lat to 1:03.
Tam dzisiaj jadę:
- DST 34.80km
- Teren 9.20km
- Czas 02:49
- VAVG 12.36km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Sowie_Bystrzycki Las
Czwartek, 2 lipca 2015 · dodano: 03.07.2015 | Komentarze 0
TRASA_Opoczka_Bojanice_Bystrzycki Las_Lubachów_Bystrzyca Grn._Burkatów_Bystrzyca Dln.
Pod wieczór już było całkiem przyjemnie. Nie należy się tylko zatrzymywać. Pod czas jazdy przyjemny wiaterek.
Za Bojanicami w środku lasu szukanie drogi do Kanciarskiego Buka. W rezultacie błądzenie i dwie próby znalezienia właściwej ścieżki (wyżłobione po deszczu poryte drogi, liście, kamienie, konary i gałęzie). Sceneria jak z filmu o Braciach Grimm. Zastanawiam się po jakiego czorta ja tu lezę. Jedyna atrakcja to zachodzące słońce przebijające się przez gęsty drzewostan. W końcu docieram do pieszego szlaku żółtego, ale w zupełnie innym miejscu niż zamierzałem, koło góry Wawrzyn (503 m n. p. m.). Dalej w stronę Gołogórki i skręt w stronę Lubachowa, przyjemny zjazd po kamienistej drodze i wyjazd koło przystanku w Lubachowie przy tzw. boczniaku.
Dojazd do miasta zajmuje mi tylko kwadrans. To najprzyjemniejszy fagment przejażdżki. Przyjazd do domu o 21:24.
Więc tego odcinku od Bojanic raczej nie polecam. Szeroka droga kończy się w środku lasu i dalej mamy kilka małych ścieżek / dróżek i nie wiadomo, którą wybrać by dotrzeć do w/w rozdroża z Bukiem.
Dla szukających przygód.
Bojanice, widok w kierunku lasu:
Dalej już tylko będzie gorzej:
Mroczna ściana drzew:
Pierwsze błądzenie:
Tutaj w tył zwrot, dalej nie ma nic:
Po długim błądzeniu nareszcie cywilizowana droga, którą dobrze już znam:
Tu zjazd w stronę Lubachowa:
- DST 5.80km
- Teren 2.30km
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Bike wash
Środa, 1 lipca 2015 · dodano: 01.07.2015 | Komentarze 0
Mycie roweru za miastem po wczorajszych błotach.
- DST 77.40km
- Teren 31.10km
- Czas 05:30
- VAVG 14.07km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Wielka Sowa o zachodzie słońca
Wtorek, 30 czerwca 2015 · dodano: 30.06.2015 | Komentarze 2
TRASA_Opoczka_Bojanice_Lutomia_Stachowiczki_Stachowice_Piskorzów_Dorotka
_Pieszyce_Bielawa_Kamieniczki_Nowa Bielawa_Ciemny Jar_Trzy Buki_Przełęcz Jugowska_Kozie Siodło_Wielka Sowa_Jelenia Polana_Średnia Droga_Przełęcz Walimska_Glinno_Michałkowa_Lubachów_Bystrzyca Grn._Burkatów_Bystrzyca Dln.
Królewski etap!
Wyszedłem z domu o 16:00, na Wielkiej Sowie byłem tuż przed 20:00.
Po drodze nowe dróżki. Od Lutomii na skrót do Pieszyc przez polne dróżki.
Potem w Pieszycach według żółtego szlaku rowerowego, ale na łąkach zgubiłem dróżkę i trochę nadrobiłem drogi przez las + zabłocony podjazd. W Pieszycach wjazd na czarny szlak MTB i tak przez skraju lasu aż do Nowej Bielawy. Choć trasa skręca w las, ale po kilku kilometrach znowu prowadzi na skraju lasu. Od Nowej Bielawy tj. Leśnego Dworku, podjazd czarnym i niebieskim szlakiem MTB do Przełęczy Jugowskiej. W Ciemnym Jarze przed Trzema Bukami na podjeździe łańcuch spadł i zaklinował się, więc walka ze sprzętem przez kwadrans z hakiem... Nawierzchnia tragiczna, od Trzech Buków (628 m n. p. m.) rozsypujący się asfalt. Po drodze tylko dwoje ludzi. Na Przełęczy Jugowskiej jeden kolarz z Nowej Rudy pyta się mnie o szlak MTB w stronę Nowej Rudy, poleciłem mu żółty w stronę Bielawskiej Polanki (szuterek bo koła miał cienkie). Następni ludzie dopiero na Wielkiej Sowie - sztuk 4. A ja na Kozie Siodło przez autostradę (szlak czarny/ niebieski MTB), a na Wielką Sowę - zielonym MTB. Po drodze przy żółtym szlaku pieszym pierwsze błoto zmywam z siebie w indiańskim źródełku. Powrót na zielony szlak i już ostania wspinaczka na dziś. Na Wielkiej Sowie przyjemnie o tej potrze dnia - godzina 20:00, praktycznie zachód słońca. Ruszam po świeżo usypanym szutrze - poprzednia ubita nawierzchnie była 100 razy lepsze - tu lekko można wywinąć orła na kamyczkach. Skręcam na Drogę Gwarków, potem do Jeleniej Polany pomarańczowym szlakiem MTB i Średnią Drogą do Przełęczy Walimskiej. W sumie kolejna autostrada... Po drodze ani żywej duszy. Zjazd do domu przez Glinno, Michałkową, tamę w Lubachowie zajmie mi 1:07. Trochę chłodno przy zjeździe w dolinach, ale przy Jeziorze znowu ciepło. Od strony Lubachowa jest teraz zakaz wjazdu w stronę tamy, ale jadę ostrożnie - miałem rację bo jakiś PALANT jedzie swym autem pod prąd. Jeszcze widno, ale wracam w towarzystwie srebrnego globu. Pogoda wyśmienita na taki rajd. Nie było takich upałów. Wszystko ubłocone. Jak powiedział kolarz z Nowej Rudy, że ja jeżdżę ekstremalnie - widać było to błoto na mnie.
Podjazd od Nowej Bielawy na Wielką Sowę - ponad 12 km. Zjazd z Sowy do Przełęczy Walimskiej 6 km. W sumie w terenie wyszło ponad 31 km wliczając polne dróżki za Lutomią.
Dzisiejszy target:
Droga w stronę Pieszyc z Dorotki:
Widok na Bielawę:
Końcówka podjazdu przez Ciemny Jar do Trzech Buków:
Rozsypujący się asfalt od Trzech Buków w stronę Przełęczy Jugowskiej:
Aby tradycji stało się zadość:
Tu zmywam z siebie pierwszą warstwę błota: 
Koniec podjazdu zielonym szlakiem MTB, już tylko rzut beretem do W.S.:
Wielka Sowa godz. 19:55:
Wielka Sowa godz. 19:57:
Tuż za Wielką Sową w stronę Małej Sowy - teraz taki badziew leży, a był fajnie ubity trakt:
Widok na Rzeczkę i Sokół (w zeszły czwartek tam byłem):
Zjazd z Wielkiej Sowy, widok na Waligórę:
20 minut temu byłem tam, na szczycie Wielkiej Sowy:
- DST 47.10km
- Teren 0.60km
- Czas 02:23
- VAVG 19.76km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Czarne_Niedźwiedzica
Niedziela, 28 czerwca 2015 · dodano: 28.06.2015 | Komentarze 0
TRASA_Witoszów Dln._Witoszów Grn._Pogorzała_Poniatów_Stary Julianów_Nowy Julianów_Wałbrzych Kozice_Rusinowa_Podlesie_Niedźwiedzica_Zagórze Śl._Lubachów_Bystrzyca Grn._Burkatów_Bystrzyca Dln.
Dzisiaj po dwudniowych deszczach tylko asfalt. Przyjemne chmury, wiaterek i krótka odzież.
Tak, tak - przekroczyłem dzisiaj 2000 km w tym roku!
Poniatów, widok na Chełmiec:
Kozice, widok na Góry Czarne:
Widok na Góry Czarne, Szerzawę (628 m n. p .m.) i Podlesie:
Widok na Waligórę:
Podjazd od Podlesia w stronę Niedźwiedzicy 
Widok na Masyw Włodarza:
Widok na Wielką Sowę:
Widok na Góry Suche:
Globus 1 km:
Widok na Zamek Grodno z Niedźwiedzicy:
- DST 70.80km
- Teren 17.30km
- Czas 05:50
- VAVG 12.14km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Sowie_Wielka Sowa_Sokół
Czwartek, 25 czerwca 2015 · dodano: 25.06.2015 | Komentarze 0
TRASA_Bystrzyca Dln._Burkatów_Bystrzyca Grn._Lubachów_Zagórze Śl._Jugowice_Walim_Rzeczka_Średnia Góra_Wielka Sowa_Sokolica_Przełęcz Sokola_Rzeczka_Sokół_Grządki_Rozdroże Pod Rozdrożem Pod Moszną_Walim_Jugowice_Zagórze Śl._Lubachów_Bystrzyca Grn._Burkatów_Bystrzyca Dln.
Hasło na dziś: "Koparka rowy kopie i ma nas w nosie. Rzucaj Kazek ten grys, niech im się gór odechce."
Wyprawa na Wielką Sowę na skróty przez Średnia Górę po zapomnianych ścieżkach, straszących ogromnymi szkieletorami tampadłłej zwierzyny. Po drodze kilka ładnych widoczków. Ze szczytu, kolejny skrót przez Sokolicę i dalej zielonym szlakiem MTB w dół na Przełęcz Sokolą. Potem podjazd pod Sokoła (862 m n. p .m.) i i zjazd do żółtego szlaku MTB w stronę Grządek. Tam skręt do lasu i nieoznaczoną drogą do Rozdroża Pod Rozdrożem Pod Moszną i skręt na niebieski szlak pieszy do Walimia.
Dzisiaj budowali drogę - odcinek tuż przed Wielka Sową od skrzyżowania Średniej Drogi ze szlakiem żółtym pieszym od Małej Sowy - będą białe kamyczki jak w akwarium zgodnie z normą UE. Przedzierając się przez chaszcze z daleka można było usłyszeć i dostrzec wielkie ciężarówy sunące po Średniej Drodze... Tuż przed Wielką Sową trzeba było obchodzić koparę... nie chciała nas puścić, o zgrozo!
Zapowiada się ładny dzień. W oddali cel dzisiejszej wyprawy. Na razie nie mogę dogonić działkowicza, który wyprzedza innego działkowicza. Pruje jak wariat do swojego pobliskiego ogrodu:
Tak wygląda dzisiejszy "skrót" na Wielką Sowę - wzdłuż Srebrnej Wody oraz Średniej Góry. Oczywiście w lewo! Jak widać nie będzie lekko!:
Byle by do drugiego mosteczku, na pewno dalej będzie lżej:
Przejściowe niedogodności na trasie. Potem będzie tylko "hardcore":
Ale jak widać, daję radę:
Wczoraj byłem TAM (Na Ślęży), dzisiaj TU (na Wielkiej Sowie):
Tu jestem, tam będę:
- DST 48.80km
- Teren 13.20km
- Czas 03:57
- VAVG 12.35km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Rambler 5.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Ślęża
Środa, 24 czerwca 2015 · dodano: 24.06.2015 | Komentarze 0
TRASA_Jagodnik_Miłochów_Gogołów_Wirki_Wiry_Tąpadła_Przełęcz Tąpadła_Ślęża_Przełęcz Tąpadła_Jędrzejowice_Kiełczyn_Książnica_Kszczonów_Miłochów_Jagodnik
Pierwszy raz w życiu wybrałem się ROWEREM na Ślężę! Pogoda w sam raz na podjazd, pochmurno, na szczycie trochę wietrznie. Dlatego po drodze tylko kilku turystów na szlaku i jeden rower. Podjazd i zjazd żółtym szlakiem z Przełęczy Tąpadła. Teraz każdy da radę wjechać na Śląski Olimp, droga wytyczona zgodnie z wytycznymi UE. Powrót z Przełęczy Tąpadłą żółtym szlakiem do Jędrzejowic. Odcinek ciekawy, na końcu tylko sporo zarośnięty trawą.
Tutaj padła tylna piasta...
W oddali Jezioro Mietkowskie:
Pogoda wyśmienita na takie podjazdy, tu na szczycie trochę wieje, ale i tak mało potu oddałem po drodze:
Stamtąd wracam: