Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi ajk z miasteczka . Mam przejechane 26072.10 kilometrów w tym 7123.15 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 13.85 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 100854 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy ajk.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 17.90km
  • Teren 4.80km
  • Czas 01:15
  • VAVG 14.32km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Rambler 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

W poszukiwaniu wiosny

Czwartek, 19 marca 2015 · dodano: 19.03.2015 | Komentarze 0

TRASA
Przedobiednia przejażdżka na trasie: Słotwina_Milikowice_Komorów_Słotwina.
Znowu wiaterek przeszkadzał, ale tym razem opaska na uszy i można śmigać.
Po raz pierwszy test nowego roweru po bezdrożach słotwińskich, dróżką polna od Słotwiny w stronę Osiedla Nad Potokiem - niezłe wertepy.


Wiosna w pełni:

Czy na tym zdjęciu widać rowerzystę?:
Dwa dęby na drodze polnej Komorów-Słotwina:

Wertepy między Słotwiną a osiedlem Nad Potokiem:




  • DST 15.90km
  • Czas 01:03
  • VAVG 15.14km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Rambler 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Debiut rowerowy 2015

Wtorek, 17 marca 2015 · dodano: 17.03.2015 | Komentarze 0

TRASA
Po czteromiesięcznej przerwie zimowej przebudzenie niedźwiedzia ze snu zimowego i pierwszy wypad za miasto.
Testowanie nowego sprzętu na trasie:
Sulisławice_Wiśniowa_Wierzbna_Panków_Niegoszów.
Na razie tylko po asfalcie.
Pogoda słoneczna, ale wiaterek trochę prszeszkadzał.

Znaczenie terenu:









  • DST 10.40km
  • Czas 00:31
  • VAVG 20.13km/h
  • Sprzęt Rambler 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwsza jazda na nowym rowerze.

Niedziela, 8 marca 2015 · dodano: 18.05.2015 | Komentarze 0

Pierwsza jazda wieczorna tylko po mieście.
Przez Park Młodzieżowy, Park Kasprowicza, Park Centralny, Nadbrzeżną, Stęczyńskiego.
Od razu przy wstawianiu roweru do piwnicy urwywam kabelek od licznika...




  • DST 7.20km
  • Sprzęt Lincoln
  • Aktywność Jazda na rowerze

Debiut rowerowy_2015

Poniedziałek, 23 lutego 2015 · dodano: 13.11.2015 | Komentarze 0

Pierwsze wyjście na rower w tym roku.

Do Urzędu Skarbowego, Aldi i Tesco.

Czyli
moje rozpoczęcie sezonu. 

Już niebawem zakupię nowy rower.
Lincoln oddanie służył od 2003 roku.
Zostanie zdegradowany do roweru miejskiego.
W zeszłym roku nieźle go zajechałem...
:{)}}}}}




  • DST 7.00km
  • Czas 00:30
  • VAVG 14.00km/h
  • Sprzęt Lincoln
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zakończenie sezonu rowerowego 2014

Poniedziałek, 17 listopada 2014 · dodano: 18.11.2015 | Komentarze 0

Ostatnie wyjście w tym roku na rower.

Jadę na Plac Grunwaldzki, a następnie do Tesco.

W nagrodę lokomotywa M62 "Gagarin":
 




  • DST 31.00km
  • Teren 8.80km
  • Czas 02:29
  • VAVG 12.48km/h
  • Sprzęt Lincoln
  • Aktywność Jazda na rowerze

Listopadowy powrót z Wałbrzycha

Środa, 12 listopada 2014 · dodano: 25.01.2016 | Komentarze 0

TRASA_Wałbrzych_Piaskowa Góra_Podzamcze_Pełcznica_Świebodzice_Ciernie_Milikowice  

A ja jechałem bardzo długo.... 
Nowa dróżki:
 - Przez garaże na Podzamczu i kolo działek do szlaku rowerowego czerwonego i wyjazd w środku lasu przy kładce nad strumyczkiem.
Tu się świetnie pruło bo jest przez las cały czas z górki aż do Pełcznicy.
- z Cierni Węglową Drogą do końca i potem przed lasem w prawo na Milikowice.
Strasznie wiało!!! Ale ciepło. Tuż za lasem w Pełcznicy już wiało, a najgorsze dopiero za Cierniami.
Rafka poszła! Koszmar!

Od razu zdjąłem bluzę - bo było ciepło. 
 
Najpierw do końca projektowanej obwodnicy.
Do lasu za Podzamczem jechałem bardzo szybko.
Znalazłem nowy skrót - jak jedziesz od Tesco od zachodniej strony Podzamcza i tam gdzie zaczynają się garaże trza skręcić w lewo, potem koło działek w stronę lasu i wyjeżdżą się już w pół drogi do Pełcznicy.
Przez las do Pełcznicy sprint - tam jest, jak się okazuje w dół, teraz to mogłem poczuć i nawet droga nie jest wyboista, mało kamieni, więc da się depnąć w pedał.
 
Potem "masakra."
Z Pełcznicy do domu jechałem 1:40 - wczoraj ten sam odcinek przemknąłem w 1:02.
powód - silny przeciwny wiatr na Równinie Świdnickiej.
 
I jeszcze się rafka zepsuła w przednim kole - coś tam stukało - to był wygięty fragment rafki - musiałem oderwać ten kawałek aluminium i już mniej stukało.
 
Ajk, znowu popsułeś.

Skrót z Giedymina do obwodnicy w wiecznej budowie:

Z Podzamcza odkrywam skrót do Książańskiego Parku Krajobrazowego. Przyjemny singielek:

I tutaj dojeżdżam do dróżki, którą wczoraj jechałem:

Książ z innej perspektywy. Po wyjechaniu z lasu tu już nieźle wiało w gębę:

Droga Węglowa. Ten odcinek chciałem zaliczyć, bo jeszcze go nie jechałem. Mimo silnego wiatru na Równinie jadę:

Ruiny byłej gospody. Tutaj rafka poszła:

Już niedaleko. Wiatr mnie wymęczył, dobrze, że miałem kapturek:

Dróżka ta jeszcze wiosną była zarosnięta. Rosły tu urocze drzewa. Teraz tylko kikuty zostały:




  • DST 29.00km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 12.25km/h
  • Sprzęt Lincoln
  • Aktywność Jazda na rowerze

Listopadowy Wałbrzych

Wtorek, 11 listopada 2014 · dodano: 26.01.2016 | Komentarze 0

TRASA_Milikowice_Świebodzice_Pełcznica_Podzamcze_Piaskowa Góra_Wałbrzych  

Listopadowy wyjazd do Wałbrzycha przez Książański Park Krajoobrazowy. Trasa dłuższa niż przez Pogorzałę, ale z dala od samochodów.
Nowe dróżki:
wyjazd na Podzamczu koło garaży i dróżką rowerową od zachodu Podzamcza w stronę Tesco i dojazd do ronda.
Potem przez mostek nad obwodnicą donikąd i przez Wzgórze Gedymina koło jeziorka.
I dalej przez las i po liściach...

Ciepło i lekki wiaterek, który nie przeszkadzał.  

Droga do Milikowic. Asfalt pojawił się tu niedawno:

Zbiornik wodny na końcu Pełcznicy:

Wyjazd z Książańskiego Parku Krajobrazowego:

Teraz kierunek Podzamcze:

Mostek nad obwodnicą w wiecznej budowie, tuż za szpitalem.

Podjazdomarsz na Wzgórze Gedymina (532 m). Tu było bardzo stromo, więc Lincoln nie spisał się:


Jesienne kobierce:

Wałbrzyski landart:

I zjazd po liściach, nigdy niewiadomo, co pod nimi się kryje:




  • DST 25.50km
  • Teren 4.50km
  • Czas 02:39
  • VAVG 9.62km/h
  • Sprzęt Lincoln
  • Aktywność Jazda na rowerze

Widna Góra

Środa, 5 listopada 2014 · dodano: 20.02.2016 | Komentarze 0

TRASA_Witoszów Dln._Widna Góra__Bystrzyca Grn_Burkatów_Bystrzyca Dln.  

Z Witoszowa drogą na Modliszów, ale zaraz na początku lasu w lewo i po szutrze do Złotego Lasu.  Potem drogą pożarową Nr 6 do styku z czerwonym szlakiem pieszym. Powtórka z przed trzech dni. Lecz tym razem skręt w lewo i  czerwonym szlakiem przez Widną Górę (426 m n.p.m.). Potem podejście pod Wzgórze 413 – a potem z górki w stronę Bystrzycy Grn. Ostatnie 300 metrów to stromy, ekstremalny zjazd do Bystrzycy Górnej tuż przed Burkatowem. Na samym końcu nie dało się jechać, tylko można było prowadzić rower w dół po stromiźnie. Trzeba było się nieźle nakombinoiwać, żeby bezpiecznie zejść z rowerem.
Tym razem nikogo po drodze nie było (jeden pracownik leśny).
Słoneczko, lekkie zachmurzenie i lekki wiaterek,

Po wjeździe do lasu widać miasto:

Bardzo klimatyczna jesienna jazda:

Widna Góra na drugim planie. Teraz wspinam sie na Wzgórze 413:

Dalej tyko zjazd, coraz bardziej stromy:

Widoki na Bystrzycę Górną. Po lewej szkoła:

Tych kilka metrów złaziłem przez około 8 minut:




  • DST 36.50km
  • Teren 9.00km
  • Czas 03:44
  • VAVG 9.78km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Lincoln
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Las i Góry Czarne

Niedziela, 2 listopada 2014 · dodano: 20.02.2016 | Komentarze 0

TRASA_Witoszów Dln._Złoty Las_Zagórze_Lubachów_Bystrzyca Grn_Burkatów_Bystrzyca Dln.
 
A ja korzystając z letniej pogody byłem na przejażdżce rowerowej - do Zagórza Śl. ale po górach i lasach:
to jest najpierw z Witoszowa drogą na Modliszów, ale zaraz na początku lasu w lewo i po szutrze do Złotego Lasu (tutaj na drodze istny tłok, bo niedziela - turyści z psami i dzieciakami, biegacze i jeden dziadek z rowerem, ale tylko do połowy drogi. Potem z góry do Złotego Lasu już sam.
{{W 1986 roku jechałem tamtędy na prawdziwej "Ukrainie" (może ze dwa lub trzy razy), pożyczonej od kolegi z Witoszowa. Pamiętam było nas 4, a potem w Złotym Lesie pod górę na tej Ukrainie bez przerzutek do Modliszowa i z powrotem do Witoszowa.- raptem 28 lat temu!!!}}
  Potem w Złotym Lesie koło tego jeziorka skręt w lewo i zielonym szlakiem pieszym pod górę przez Góry Czarne do Zagórza Śl. (tam na początku lasu jechał jeden góral z góry). Droga super! Widoki też!
Poza tym naliczyłem około 30 rowerzystów na całej trasie.
Od Zagórza sprint - tradycyjnie po asfalcie - zajęło to raptem 25 minut do rogatek Schweidnitz.
Miałem ze sobą litr herbaty w termosie, kawałek czekolady i jeden banan.
Nawet się nie zmęczyłem, choć był od Zagórza wiaterek, ale raczej w plecy.





  • DST 25.10km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:40
  • VAVG 9.41km/h
  • Sprzęt Lincoln
  • Aktywność Jazda na rowerze

29.10.2014

Środa, 29 października 2014 · dodano: 11.11.2015 | Komentarze 0

TRASA_Makowice_Boleścin_Krzczonów_Miłochów_Pszenno_Wilków

Wyjazd 12:04.
Powrót 14:44
Tradycyjnie obok byłej stacji Jakobsdorf szlakiem R9 potem przez Wzgórze Popiel do Boleścina, w Krzczonowie drogą polną żółtym szlakiem do Miłochowa, potem Pszenno i w Wilkowie przez polną drogę do Świdnicy omijając Niegoszów.
 
Potem do Biedronki na zakupy.
Ciepło, słonecznie ale wiaterek w końcowej fazie przeszkadzał.

Balonik polny. Pojechał ze mną, ja nie pękałem, a on tak:
Makowice-Boleścin:
: